Rekolekcje wielkopostne w tym roku poprowadził o. Mariusz Płuciennik, z sanktuarium Matki Bożej w Woli Gułowskiej. Trzydniowe nauki osnuł wokół postaci Maryi i Jej daru jakim jest szkaplerz karmelitański.
Pierwszą nauką rekolekcyjną było spotkanie z młodszymi uczniami naszej wielguskiej szkoły. Ojciec omówił strój zakonnika, który wyraża inność oraz ma chronić przed zakusami złego. Cechą charakterystyczną dla karmelitów jest jego część zwana szkaplerzem. Pierwotnie ten płat materiału zakładany przez głowę był w paski brązowo-kremowe, więc zakonnicy wyglądali jak pszczoły. To ważne, bo skoro Karmel znaczy ogród Boga, to oni mieli przyczyniać się do zawiązywania owoców dobra i przynosić miód miłości. Nawiązując do pierwszej części przypowieści o synu marnotrawnym przestrzegał, przed szukaniem szczęścia na własną rękę, jak Adam i Ewa w raju.
W nauce do dorosłych o. Mariusz przypomniał najpierw historię koronacji obrazu Matki Bożej Piaskowej, do którego nawiązuje obraz w naszym kościele. Jej kult związany jest z darem otrzymanym przez karmelitów w 1251 roku jakim jest szkaplerz. O. Mariusz opowiadał o przyjęciu szkaplerza i jego mocy w życiu. Porównał do do dwóch rąk Maryi, którymi nas obejmuje, a my całując szkaplerz wyrażamy całowanie rąk mamy. Podkreślił, że Maryja to, co obiecuje przyjmującym szkaplerz, to wypełnia. Dla niego potwierdzeniem tego było uratowanie z wypadku. Przy tej okazji przypomniał cztery obietnice i przywileje szkaplerzne:
-
Obietnica ocalenia przed ogniem piekielnym dla noszących szkaplerz w chwili śmierci.
-
Maryja obiecała rychłe wybawienie z czyśćca (w pierwszą sobotę po śmierci) tym, którzy nosili szkaplerz, zachowywali czystość według stanu i wierność modlitwie.
-
Obietnica szczególnej pomocy i obrony w niebezpieczeństwach duszy i ciała, szczególnie w godzinie śmierci.
-
Włączenie do Rodziny Karmelitańskiej i udział w modlitwach, mszach, pokutach i zasługach zakonu.
Duchowość maryjna to oparcie się na Maryi w drodze nawrócenia, a nie zrzucanie na Nią swoich słabości. Dlatego podkreślił, że przygotowanie do spowiedzi to chęć wyrwania z niewoli naszego serca. O to trzeba się modlić robiąc w formie modlitewnej rachunek sumienia.
Pierwszy dzień zakończyliśmy Drogą krzyżową. Inspiracją do każdej stacji były słowa Psalmów. Po nich następowały rozważania zakończone przyzywaniem światła Ducha Świętego i wezwaniem do zastosowania w życiu.











