Jubileusz 700. lecia naszej parafii, jest okazją do poszukiwań jej źródeł. Kolejnym tego etapem stała się pielgrzymka do pierwszej historycznej stolicy Polski i miejsca Chrztu księcia Mieszka I. Trzydniowa wyprawa oddawała wnętrze gorzkowskiego kościoła: ołtarz Matki Bożej, ołtarz główny z chrzcielnicą i symbolami Trójcy Świętej oraz ołtarz św. Józefa.
Rozpoczęta wczesnym rankiem pielgrzymka powiodła nas najpierw do Świnic Warckich koło Koła. To tu 25.08.1905 roku urodziła się Helena Kowalska,a następnie została ochrzczona w niedzielę 27.08. Jej rodzice dziesięć lat czekali po ślubie na dzieci, a potem mieli ich dziesięcioro. Mając 7 lat Helenka pierwszy raz odczuwa chęć poświęcenia życia Bogu. W wieku 9 lat przystąpiła do I Spowiedzi i Komunii św.. Przejęta tym faktem, gdy wraca do domu z bliskimi prosi, by mogła iść sama, bo chce ucieszyć się tym, czego doświadczyła. Sąsiadka widząc ją samotną, pyta: „Helenko, czemu idziesz sama?” Na co słyszy odpowiedź: „Ja nie idę sama, ja idę z Jezusem.” To nas uczy, że gdy wejdę w żywą więź z Jezusem, to poczuję się bezpiecznie, a to będzie prowadzić do zaufania Mu. To rodzi się na modlitwie i podczas Komunii św. To zaufanie zaprowadziło ją do zakonu, gdzie przyjęła imię Faustyna, a potem otwarło na objawienia Jezusa Miłosiernego. Współpraca z łaską Bożą czyni rzeczy po ludzku niewyobrażalne. Dziś orędzie o Bożym Miłosiernym, i jej sekretarkę Faustynę, zna cały świat. Święta będąc w swoim rodzinnym kościele ostatni raz, usłyszała od Jezusa: Wybranko moja,udzielę Ci jeszcze większych łask, abyś była świadkiem przez całą wieczność nieskończonego Miłosierdzia Mojego. O tym wszystkim pięknie nam opowiedziała pochodząca że Słowacji s. Tymotea.
Centralnym miejscem pierwszego dnia było sanktuarium Matki Bożej w Licheniu. Jego początki związane są z Lasem Grąblińskim i żołnierzem Tomaszem Kłossowskim, który w roku 1844 zawiesił tu wizerunek Matki Bożej, jaka objawiła mu się i uzdrowiła po bitwie pod Lipskiem w 1813 roku. Szczegóły historii na https://share.google/mvq7peQORzveEzVyd Dwa lata po zawieszeniu na pniu drzewa obrazka o wymiarach 9,x15,5 cm, wiarus zmarł, a jego misję po kolejnym objawieniu Matki Bożej, w roku 1850 podjął tutejszy pasterz, Mikołaj Sikatka. W Lesie Grąblińskim są w sumie trzy miejsca kolejnych objawień, które stały się miejscem naszej zadumy i modlitwy. Obok jest kościół zgromadzenia sióstr anuncjatek. Objawienia i ochrona Matki Bożej przed cholerą zaowocowały przeniesieniem obrazu do kościoł św. Doroty w Licheniu. Tam na przestrzeni dziesięcioleci zasłynął kolejnymi łaskami, co zaowocowało koronacją, koronami papieskimi 15.08.1967 r. Kościół ten nawiedziliśmy po przyjeździe do Lichenia. Obok znajduje się kaplica z krzyżem, do którego w lipcu 1944 r., strzelała wychowawczyni chłopców z obozu hitlerjungen, czyniąc w nim dziury i dający wyraz nienawiści do wiary i Jezusa. Jej nagła śmierć po 4 godzinach od strzelania, była dla wielu znakiem z nieba. Stamtąd przeszliśmy do nowej świątyni, która została wybudowana w 10 lat pod kierownictwem marianina ks. Eugeniusz Makulski, tylko ze składek wiernych. Jest ona największym kościołem w Polsce, ósmym w Europie i 12 na świecie. Jej poświęcenie nastąpiło w roku 2004, bazyliką stała się w 2005, a cudowny obraz przeniesiono tu w 2006.
Licheńskim sanktuarium opiekują się Księża Marianie, będący duchowymi synami św. Stanisława Papczyńskiego, założyciela zgromadzenia. Przy sanktuarium są liczne dzieła miłosierdzia, które pokazują, jak duchowość przekłada się na działanie. Całość sanktuarium obejmuje powierzchnię 97 hektarów, na której w różnych dziełach zatrudnionych jest do 300 osób. Skorzystaliśmy z tego podziwiając piękno tego miejsca i jedząc pyszny obiad w domu pielgrzyma.
Świadomi „treści” tego świętego miejsca podjęliśmy duchową podróż. Była więc Droga krzyżowa po tutejszej Golgocie, Eucharystia w bazylice, czas na osobiste rozważanie słowa Bożego i różaniec. Wszystko zakończył Apel wieczorny przed obrazem. Prowadzący go kapłan przypomniał w kontekście śmierci Zbawiciela, że aby usłyszeć Jezusa tak, jak Maryja, to trzeba przybliżyć się do krzyża, wyciszyć i wyczulić słuch. To znak dla nas z perspektywy kultu naszej patronki, która uczy nas oparcia życia na mocy płynącej z krzyża. Warto skorzystać z tego, przychodząc na comiesięczne nabożeństwa ku czci św. Małgorzaty w trzecie piątki miesiąca.
Pierwszy dzień pielgrzymki zakończyliśmy noclegiem w domu rekolekcyjnym Misjonarzy Świętej Rodziny w Kazimierzu Biskupim.












































