Rok 966 był przełomowym dla dziejów Polski ze względu na przyjęcie Chrztu przez Mieszka I, jego najbliższe otoczenie, a potem przez całe społeczeństwo jego państwa. To była przede wszystkim decyzja, u której podstaw była wiara, choć skutkująca też koncekwencjami geopolitycznymi. Jej pierwszych śladów szukaliśmy w drugim dniu pielgrzymki w Gnieźnie, na Ostrowie Lednickim i w Kazimierzu Biskupim.
Historia chrześcijaństwa na ziemiach polskich nie zaczyna się jednak dopiero od roku 966. Wcześniejsze jej ślady znajdujemy w Krakowie, Wiślicy – legenda o ochrzczeniu księcia Wiślan przez św. Metodego – oraz Wielkopolce, gdzie przetrwała legenda o wizycie tajemniczych gości u Piasta kołodzieja. Być może byli to pierwsi misjonarze. Te kontakty z chrześcijaństwem były możliwe dzięki państwu Wielkomorawskiemu, Czechom i Niemcom oraz przy okazji wymiany handlowej.
Gniezno z jego zabytkami i historiami opisanymi w różnych dziełach prowadzi nas do początków tego procesu zanurzania się naszych przodków w darze wiary w Boga Trójjedynego. Widać to podczas wizyty w podziemiach katedry, gdzie znajdujemy wymowny napis na jednej z płyt nagrobnych: Byliśmy, nie ma nas. Jesteście, nie będzie was. Rozwój tej budowli oddaje kolejne etapy rozwoju chrześcijaństwa w naszej Ojczyźnie. Idziemy tu od decyzji Mieszka I przez działania pierwszych misjonarzy, misję św. Wojciecha, Zjazd Gnieźnieński i ustanowienie organizacji kościelnej na ziemiach polskich, aż po reakcję pogaństwa w 1039 roku oraz powolne przywracanie ładu przez Kazimierza Odnowiciela. Szczególnym świadkiem tych dziejów są Drzwi gnieźnieńskie z XII w.. Na 18 kwaterach wykutych w brązie zapoznajemy się z historią życia i męczeństwa św. Wojciecha. Burzliwe dzieje jego samego oraz jego relikwii legły jako podwaliny kształtu Kościoła w Polsce.
To tu dokonano koronacji pięciu królów Polski. Tu znajduje się najstarsza biblioteka w Polsce. Wreszcie tu rezyduje Prymas Polski, który w Rzeczypospolitej Obojga Narodów, podczas bezkrólewia, pełnił funkcję intrreksa. Wizyta w katedrze była okazją do zatrzymania się przy konfesji św. Wojciecha i do Eucharystii. Podczas jej sprawowania modliliśmy się w intencji umocnienia i ożywienia wiary w naszej parafii. A słowo Boże z Księgi proroka Ezechiela, mówiące o ożywieniu wysłych kości, budziło nadzieję na odwrócenie procesów laicyzacji oraz stanowiło wezwanie do gorącej modlitwy w tej intencji. Do uznania, że wiara to nie tylko wiedza, ale żywa więź z Jezusem, który przychodzi nas zbawić. Nie wolno Go przyjmować jak cos martwego, ale jak źródło pełni życia. O mocy tej więzi zaświadczył bł. Kardynał Stefan Wyszyński. Wizyta w pobliskim Muzeum Diecezjanym, znajdującym się na miejscu dawnego grodu i palatinum Mieszka I oraz pierwszego kościoła pw. Św. Jerzego, wzniesionego na miejscu dawnego kultu pogańskiego, dała nam możliwość poznania bogactwa kultury chrześcijańskiej na naszych ziemiach. Wśród eksponatów była też figurka naszej św. Małgorzaty.
Po objedzie miała miejsce wizyta na pobliskim Ostrowie Lednickim. Znajdująca się na wyspie rotunda z basenami chrzcielnymi jest być może miejscem Chrztu Polski. Dlatego w tej przestrzeni dokonaliśmy odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych, dziękując Trójcy Świętej za łaskę Chrztu i modląc się o współpracę z nią dla każdej osoby z naszej wspólnoty parafialnej. Warto wiedzieć, że na Ostrowie Lednickim powstał pierwszy kościół grodowy w Polsce. Stąd Droga poprowadziła nas na pobliskie Pola Lednickie, na których o. Jan Góra zainicjował spotkania młodzieży. W centrum placu znajduje się brama w formie ryby. Nawiązuje ona do starochrześcijańskiej tradycji, według której grecka nazwa ryby ἰχθύς (czytaj Ichtys) jest akrostychem, czyli skrótem:
I (Iēsoûs) – Jezus
CH (Christós) – Chrystus
TH (Theoû) – Boga
Y (Hyiós) – Syn
S (Sōtḗr) – Zbawca
W jej kontekście inspirująco brzmią słowa św. Jana Pawła II do czuwających na Lednicy: „Nie wystarczy przekroczyć bramy, trzeba iść w głąb”. To ważne dla nas przeżywających Jubileusz 700. lecia pierwszej wzmianki o parafii. Wagę bowiem mają nie tyle kolejne lata dopisywane do naszej historii, ale to czym są wypełnione. Ważne jest to, co dziś robimy, by pogłębiać wiarę. W tym kontekście symbolicznego znaczenia nabrało moczenie nóżek w jeziorze. Po powrocie na nocleg było jeszcze zwiedzanie klasztoru w Kazimierzu Biskupim. Z tym miejscem związany jest, sięgający XII w., kult Pięciu Pierwszych Męczenników Polskich. O klasztorze, jego historii oraz Misjonarzach Świętej Rodziny, którzy mają tu Seminarium i dom rekolekcyjny, opowiedział nam kleryk Miłosz. Zwiedzanie zakończyło się wizytą w lokalnym muzeum misyjnym.
Dotykając w tym dniu korzeni chrześcijaństwa na ziemiach polskich, zostaliśmy wezwani do podjęcia sztafety poniesienia dalej łaski wiary tu przyjętej






















































